Bogusław Kaczyński: Życie pełne miłości i pasji

Reklama

Bogusław Kaczyński często dzielił się opowieściami o swojej największej pasji - muzyce, za to niezbyt chętnie opowiadał o swoim życiu prywatnym, a zwłaszcza uczuciowym. Jego życie miłosne przez lata owiane było wielką tajemnicą. Dopiero po śmierci artysty wyszło na jaw, kto był miłością jego życia.

​​

Choć sam dzieci nie miał, wychował kilka pokoleń wielkich miłośników muzyki. Znali go w Polsce wszyscy. Jego znakiem rozpoznawczym była charakterystyczna staromodna muszka. Był wzorem elegancji i kultury. Miał wielką pasję i wydawał się człowiekiem niezniszczalnym... 2 maja Bogusław Kaczyński obchodziłby 76. urodziny.

Przez lata niezmordowanie przybliżał rodakom świat opery i największych śpiewaków. Komentował w radiu i telewizji największe wydarzenia muzyczne. Szefował warszawskiemu Teatrowi Roma, stworzył Festiwal Muzyki w Łańcucie, szefował Europejskiemu Festiwalowi Kultury im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju.

Urodził się w Białej Podlaskiej w domu, w którym panował niemal wojskowy dryl. Babka arystokratka, zawsze w rękawiczkach i z parasolką w dłoni, pilnowała, żeby on i jego siostra wyglądali jak spod igły.

​​

Ojciec, pracownik fabryki samolotów i żołnierz AK, postanowił, że jego syn będzie pianistą. Niespełna 3-letni Boguś ćwiczył więc godzinami na pianinie. Miał 10 lat, gdy rodzice zabrali go do Warszawy na operę Halka. Zakochał się od pierwszych nut w muzyce operowej i już wiedział, co będzie robił w życiu.

Świetnie się uczył, więc nie miał problemu z dostaniem się do Akademii Muzycznej w Warszawie. Studiował na wydziale teorii muzyki, na którym zaczął od pisania recenzji. Ale nie tylko pisał o muzyce. W roku 1959 wystąpił w nowo powstałej telewizji z recitalem fortepianowym. Oczywiście na żywo, bo technika nagrywania programów była wtedy jeszcze nieznana.

Wkrótce ożenił się. Związek przez lata osnuwała mgła tajemnicy. Dopiero po śmierci Bogusława Kaczyńskiego wyszło na jaw, że jego miłością była Jadwiga Maria Jarosiewicz, malarka i scenografka. Jednak uczucie, które ich połączyło, z czasem przegrało z muzyką. Ale nigdy nie zerwali kontaktu. Po latach, gdy był dyrektorem Teatru Roma, zatrudnił ją nawet u siebie.

Kobiety w ogóle były ważne w jego życiu. Jedną z nich była Ada Sari (†82 l.). Polska śpiewaczka operowa z Wadowic, która zrobiła światową karierę, potem wróciła do Polski, żeby tutaj uczyć dzieci z całego świata. Poznali się przypadkowo, kiedy został poproszony o akompaniowanie jednej z uczennic mistrzyni. 80-letnia wówczas Ada Sari zapraszała 24-letniego Bogusława do swego domu. Stała się przewodniczką po świecie wielkiej opery, a on chłonął wiedzę, którą mu przekazywała. Wielką przyjaźń opisał potem w książce "Ada Sari".

Wiele przeciwności losu musiał pokonać, by robić to, co kochał. A przyszło mu żyć w czasach wyjątkowo trudnych. Problemem było samo zdobycie paszportu. Jeszcze trudniej było utrzymać się za granicą. Nie miał na jedzenie, sypiał na dworcach z torbą pod głową.

Ale na spotkania z gwiazdami zawsze był nienagannie przygotowany. Zapraszano go więc nawet tam, gdzie inni nie mieli prawa wstępu! Tak poznał wielką śpiewaczkę o greckich korzeniach Marię Callas (†53 l.). Na bankiecie w Teatro Reggio w Turynie w 1972 roku udzieliła mu wywiadu, co było w tamtych czasach niebywałym zaszczytem. Na tym samym bankiecie poznał wielkie gwiazdy Hollywood, Liz Taylor (†79 l.) i Richarda Burtona (†59 l.), żonę prezydenta USA Jackie Kennedy (†65 l.) i najbogatszego człowieka tamtych czasów Arystotelesa Onassisa (†69 l.).

W 1978 roku telewizja z Nowego Jorku chciała podpisać z nim kontrakt, ale odmówił. Uważał, że nie posługuje się językiem angielskim z dostateczną swobodą i elegancją.

​​

Bardzo zżyty był z siostrą, która wyprowadziła się do Szwecji. Gdy 11 lat temu zdiagnozowano u niej raka płuc, doznał udaru. Anna Kaczyńska-Jabłońska zmarła wkrótce w wieku 61 lat. Nigdy nie pogodził się z jej śmiercią. W jesieni życia mieli zamieszkać razem...

Ale stanął na nogi. Dyktował artykuły, pojawiał się na koncertach. Jego wierna publiczność była zachwycona. Kolejny udar i nowotwór żołądka nie pozwoliły mu ukończyć 21. książki. Zmarł w styczniu 2016 roku, pozostawiając jedną z najpiękniej zapisanych kart kultury polskiej...

Autor: 
Źródło: 
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama