Pisza internauci

Reklama

Zastanawia mnie dlaczego wszystkie poczynania PIS w sprawie Smoleńskiej są tak prymitywne i nacechowane działaniem na pokaz. Pokazowe naciski na prokuratorów którzy prowadzili tą sprawę, wszystko nacechowane zemstą polityczną. W chwili gdy się za granicą debatuje nad przestrzeganiem prawa i demokracji w Polsce, posunięcia w stylu słonia w składzie porcelany- to prawdziwy problem naszych rządzących

Szanowny Panie Jarosławie Kaczyński ma Pan przeczucie, że Pana Brat został zamordowany? Ja też mam takie wrażenie. Zastanawiam się kto mógł doprowadzić do tej śmierci. Na mojej krótkiej liście osób, które pośrednio mogły doprowadzić do tej katastrofy, a więc i do śmierci Pana Brata jest przede wszystkim Pan. Pana Brat nie liczył się w polityce. Miał niskie notowanie. Był kiepskim prezydentem. Miał znikomą szansę na ponowną reelekcję i żaden cud nie zdarzyłby się podczas tych wyborów, ponieważ tym razem Polacy już wiedzieli kto to jest Lech Kaczyński, czyli niemrawy człowiek, nie potrafiący poruszać się na salonach światowych, wpychający się w Polsce w kompetencje rządu i wywołujący coraz to nowe awanturki. Do tych awantur Pan pchał swego Brata.

Wracając do katastrofy smoleńskiej. Wyjazd delegacji z prezydentem na czele w dniu 10 kwietnia absolutnie nie był potrzebny, ponieważ 7 kwietnia odbyła się w Katyniu doniosła uroczystość, w której uczestniczyli premierzy rządów Polski i Rosji. Padły tam doniosłe słowa, ważne dla rozwiązania problemu zbrodni katyńskiej. Normalni politycy zrozumieliby to i uroczystość rocznicową z udziałem prezydenta RP zorganizowaliby w Polsce. Niestety Pan nie należy do normalnych polityków. Pan realizować chce swoje chore aspiracje za wszelką cenę. To Pan - jak sądzę - pchnął Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia do Katynia. To - jak sądzę - Pana pomysł aby prezydent zabrał ze sobą tylu ważnych ludzi. Lech Kaczyński na dodatek spóźnił się na samolot czym opóźnił wylot, Nie dosyć, że nie należało w ogóle wylatywać z Warszawy ze względu na pogodę, to jeszcze opóźnienie spowodowało, że samolot doleciał, kiedy mgła nad smoleńskim lotniskiem była już potężna. Na krótko przed katastrofą rozmawiał Pan z Bratem przez telefon satelitarny. Już wówczas było wiadomo Lechowi Kaczyńskiemu, że nad lotniskiem jest mgła. Dlaczego Pan nie ostrzegł Brata przed lądowaniem? A może Pan w jakiś sposób zachęcił Brata do tego lądowania, bo przecież - jeżeli nie wylądują - będą się ludziska w Polsce śmiać z całej tej napuszonej wyprawy. Można było jeszcze wylądować na lotnisku zapasowym i dojechać z opóźnieniem. Lepiej było odbyć opóźnioną uroczystość niż uciekać się do takiego głupiego "bohaterstwa" w stylu Pana i Pana Brata..

Odnoszę wrażenie, że cała ta wrzawa, którą Pan wszczyna ma zagłuszyć Pana sumienie i odwrócić uwagę od faktycznych przyczyn katastrofy. Buduje Pan mit jakiegoś testamentu Lecha Kaczyńskiego, a tymczasem poza paroma awanturkami, żadnej istotnej polityki przynależnej Lechowi nie widać. Lech Kaczyński był może dobrym człowiekiem ale nie nadawał się na stanowisko prezydenta Polski. Był zabawką w Pana rękach, która miała służyć Panu do osiągania Pana celów politycznych. Teraz po śmierci Brata również wykorzystuje Pan tę tragiczną śmierć do wyprowadzania ludzi na ulice i do prymitywnego podburzania przeciwko rządzącym. Od razu zastrzegam się! Ten rząd nie jest moim rządem. Nigdy nie głosowałam na PO ale alternatywa Pana rządów mrozi mnie całkowicie! Wolę już PO z PSL lub kimkolwiek niż Pana i Pana obłąkańczy PiS.

Lista obecności Lecha Kaczyńskiego w Katyniu nie wygląda imponująco. Mówi się, że tragicznie zmarły Kaczyński oddał życie za ojczyznę, że to była śmierć męczeńska, bo leciał złożyć hołd poległym w Katyniu. Mimo fatalnej pogody chciał tam koniecznie być, mimo rosyjskich próśb o lądowanie na innym niż smoleńskie lotnisku on kategorycznie się nie zgadzał, bo koniecznie musiał oddać hołd ofiarom oficerów NKWD.
Przez kilka lat swojej prezydentury w Katyniu pojawiał się rzadko, w zasadzie tylko dwa razy. Obydwie wizyty obywały się, kiedy Polska zaczynała żyć wyborami.

10 kwietnia 2006 roku nieobecny
17 września 2006 roku nieobecny
10 kwietnia 2007 roku nieobecny
17 września 2007 roku obecny (wybory parlamentarne)
10 kwietnia 2008 roku nieobecny
17 września 2008 roku nieobecny
10 kwietnia 2009 roku nieobecny
17 września 2009 roku nieobecny
10 kwietnia 2010 roku (wybory prezydenckie i samorządowe)

W biografii Jarosława Kaczyńskiego można przeczytać, że był on jednym z ojców założycieli Solidarności. Zwłaszcza tej słynnej mazowieckiej. Jej doradcą. Kiedy wszyscy uwierzyli w tę powtarzaną od lat bujdę, w sprawę wdali się dawni działacze S, którzy nie mogą sobie przypomnieć związkowca Kaczyńskiego. Zapytali więc sztab wyborczy kandydata, gdzie płacił składki, jaki numer miała jego legitymacja i jak nazywała się jego macierzysta komisja zakładowa. Nie otrzymali odpowiedzi. Bo to bajki, Kaczyński nigdy w Solidarności nie był.

I dalej czytamy;

wer : pisze- Historia się powtarza, 10 lat temu kiedy PiS zaczął rządzić sytuacja z Rosja dokładnie tak samo się zaostrzyła. Dodatkowo zerwaliśmy współprace gospodarczą i wiele firm polskich zbankrutowało z tej okazji a gospodarka poniosła duże straty. Ale PiS obraził się na Rosję i pokazał gest Kozakiewicza. Europa się bardzo ucieszyła,- bo wówczas rozkwitł handel z Rosja, a nasze drogi posłużyły do wymiany handlowej Zachodu ze Wschodem, oczywiście bez naszego udziału.
Ale PiS miał chwile satysfakcji - ludzie nie.
A teraz? minister MON obrzuca wschodniego sąsiada winą za Smoleńsk i czego oczekuje? Że Putin poklepie głuptaka po głowie i powie ,że nic się nie stało? To tak jakby piesek wchodzi do klatki z lwem i ujada...Jaki koniec może być z takiej zabawy???? Dop. Redakcji lew olewa pieska albo go zjada.

~oma: Broń elektromagnetyczna obroni nas przed każdą agresją, poza tym w odwodzie czekają bojówki Radia Maryja wspierane przez kiboli i narodowców !

Źródło:https://polska.newsweek.pl/forum/general-andrzej-blasik-policja-w-domach-ekspertow-,0,2659467,209549025,czytaj.html?cid=382513

Dział: 

Reklama