Izabela Janachowska wyjawiła całą prawdę o ciąży! A to niespodzianka!

Reklama

Izabela Janachowska (32 l.) starała się z mężem o potomstwo od pewnego czasu, ale nie chciała o tym mówić publicznie. Teraz nie może się już doczekać, kiedy rodzina się powiększy… W szczerej rozmowie z „Na Żywo” zdradziła naprawdę wiele. Wiemy już, jakie imię otrzyma maluszek, kiedy przyjdzie na świat i czego obawia się przyszła mama.

Wiosną zostanie pani mamą. Jak wraz z mężem zareagowaliście na tę wiadomość? 

Mogę powiedzieć, że fruwamy kilka metrów nad ziemią, taka to radość. Staraliśmy się o dziecko od pewnego czasu, lecz nie mówiliśmy o tym publicznie. W tak ważnej sprawie jak macierzyństwo plany najlepiej zostawić tylko dla siebie, dopóki nie będzie się pewnym na sto procent, że ta wspaniała chwila nastąpi. Teraz już nie możemy się doczekać...

Zaczęła pani już przygotowania? Czyta pani książki parentingowe, chodzi na kursy?

Moje przyjaciółki podrzuciły mi poradniki, które uważają za godne polecenia. O kursach, podobnie jak o urządzaniu pokoiku dla dziecka czy kupowaniu ubranek, jeszcze nie myślę. Cały czas pracuję i dopiero gdy dopnę już wszystkie projekty, zajmę się tymi przyjemnymi zadaniami.

Wybraliście już imię dla waszego dziecka?

Mam kilka swoich typów. Dla dziewczynki podoba mi się imię Carmen albo Izabela. Może to trochę egoistyczne, żeby nazwać córkę imieniem mamy, ale ono mi się naprawdę bardzo podoba! A jeżeli urodzi się chłopiec, to może Aleksander lub Filip. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu na podjęcie tej ważnej decyzji.

Kto poza wami najbardziej ucieszył się z tej radosnej nowiny?

Moi rodzice, którzy po raz pierwszy zostaną dziadkami. Niesamowicie się ucieszyli, ponieważ już niebawem będą mogli sprawdzić się w nowej roli.

Jest coś, czego się obawiacie?

Oczywiście razem z Krzysztofem myślimy, jak to będzie, czy damy radę, ale nie wpadamy w panikę. Zastanawiam się, jak uda mi się pogodzić pracę zawodową z wychowywaniem dziecka. Chciałabym być dobrą mamą, a jednocześnie nadal w miarę możliwości spełniać się zawodowo.

Jak pani znosi ciążę?

Całkiem nieźle. Na początku zdarzały się momenty, kiedy byłam senna, trochę obolała, szybko się męczyłam. A od początku ciąży pracowałam, więc na planie swojego programu zawsze musiałam być skupiona, dawać z siebie sto procent. Bywało czasem trudno, ale jakoś poszło.

Planuje już pani przyszłość swojego dziecka? 

 

Nie zamierzam. Pozwolę mu się rozwijać w tym kierunku, w którym będzie chciało. Jeśli wybierze taniec, to dobrze, jeśli judo albo piłkę, też będę starała się je wspierać. Na pewno do niczego swojej pociechy nie będę zmuszała.

Udowadnia pani z mężem, że różnica wieku nie gra roli, gdy się kogoś kocha..

Numer PESEL w dowodzie o niczym nie świadczy. Można być młodym i czuć się staro, ale też odwrotnie. Wszystko zależy od konkretnego człowieka. My w ogóle nie czujemy różnicy wieku między nami. Tworzymy udany, oparty na szczerej relacji związek. Kochamy się, za chwilę nasza rodzina się powiększy, i to jest najważniejsze. Dobrze nam ze sobą, jesteśmy szczęśliwi i wszystkim tego życzę.

Autor: 
----------------
Źródło: 
Pomponik
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama